17 grudzień

Liuda wizę otrzymała, mogliśmy udać się więc śmiało do Polski.

W piątek, zdążyłem jeszcze udać się do pracy. Popracowałem kilka godzin i ok 14. udałem się po bagaże do domu. Ok 15 już byłem na Troeschinie, zdążyłem zjeść obiad i przyszło nam czekać tylko na zamówioną taksówkę. Później szybki kurs na lotnisko  - koszt 130 UAH i powrót do kraju.

Po raz pierwszy miałem okazję korzystać z nowego terminalu na Boryspolu. I muszę przyznać, iż robi wrażenie. Tempo budowy kolejnych terminali imponujące i na pewno na Euro 2012 pod tym względem wstydzić się nie będą.

Ok 19.40 mieliśmy wylot do Katowic. Przylecieliśmy planowo i również planowo udaliśmy się busikiem do Krakowa.

W Krakowie, mieliśmy wynajęty na 3 noce apartament niedaleko rynku.

Miło spędziliśmy czas. Niemniej nie będę opisywał szczegółow. Wiem że są nużące.

Dopowiem tylko iż następnie, szybki lot z Krakowa do Warszawy. Odzwiedziny znajomych. Następnie pociągiem do Torunia - odwiedziny brata. A na końcu podróż autobusem do Słupska - Odwiedziny rodzciców na świeta.

No bo  nie ma to jak święta w domu.

Z Sylwestra zaś cieszyliśmy się u wujka, w nowym domu.

Później, z kilogramai jedzenia udaliśmy się w prodróż powrotną. Wczęśniej, w Warszawie, uzupełniając ponownie zapasy polskich przysmaków.

3 stycznia byliśmy w Kijowie, 3 dni do pracy i święta prawosławne. Znowu wolne :)

Niektórzy to mają fajnie.

 

Kijów i nie tylko I Wiza I Praca I Mieszkania I Transport I Kolej I Ceny I Odessa I Symferopol I Donieck
Polityka i gospodarka I Nowa Europa Wschodnia  I  Ośrodek Studiów WschodnichWPHiI I Kolegium Europy Wschodniej

Turystyka i porady I Blog o Ukrainie  I  PoradyABC Ukrainy

Popularna prasa I Rzeczpospolita  I  KyivPostKommiersantKorespondent I Zahid

 Inne I  Galeria kolegi I Portal Marketera I