8 styczeń 2013 - Końca świata nie było

Rozpoczął się kolejny "Nowy Rok" w Kijowie. Mamy tylko nadzieję, że będzie lepszy niż końcówka poprzednika. Jak to bowiem radośnie określił nasz przyjaciel z Polski - "jakieś plagi egipskie nas dopadły w końcówce 2012".

Skradziono mi dokumenty i sporo gotówki, pojawił się problem z niedoróbkami i odbiorem nowego mieszkania, jak na złość zaczęły się psuć  sprzęty AGD w starym mieszkaniu. Co najgorsze, do tych "szarości dnia codziennego" doszły problemy zdrowotne. Takie, których raczej lekceważyć nie można, bo może to się skończyć kiepsko.

Przez prawie 2 miesiące byłem poddawany mało przyjemnym procedurom leczniczym,  Liuda zaś kilka tygodni spędziła w szpitalu. O ilościach przyjmowanych lekarstw i antybiotyków nawet nie wspomnę.

Obecnie, czekamy na najnowsze wyniki Liudy mając nadzieję, że najgorszą część leczenia ma już za sobą.  Ja zaś muszę się uzbroić trochę w cierpliwość. Swoje wyniki będę miał w połowie miesiąca.

Do tego wszystkiego doszła jeszcze sytuacja zawodowa. Tak jak bowiem zapowiadałem w ostatnim wpisie, zrezygnowałem z pracy, mając już dosyć  pracy "na czarno" Nie była to gra warta świeczki, nawet jeżeli dobrze płacili. 

Lekko zdołowany, tuż po ostatnich procedurach wróciłem do Polski, by zatroszczyć się o ponowne  wyrobienie wszystkich dokumentów. Myślałem że będę czekał cały miesiąc, niemniej przyjemnie się zdziwiłem.

Prawo jazdy miałem po 6 dniach, dowód osobisty i paszport po dniach 17. Wszędzie, miła i cierpliwa obsługa z uśmiechem.

Jakże odwykłem od takiego widoku

Na święta, z lekkimi przebojami, dołączyła do nas Liuda. Już wspólnie podładowaliśmy bateryjki, odpoczęliśmy i jak zwykle objedliśmy się domowymi przysmakami. Pod koniec grudnia miałem już wszystkie dokumenty i mogliśmy wracać do Kijowa.

Po drodze tradycyjne odwiedziny rodziny brata w Toruniu, a w dniu następnych odwiedziny przyjaciół w Warszawie.

Wylot do Kijowa mieliśmy 31 grudnia.  Na szczęście wracaliśmy Lotem, nie Aerosvitem. Jak się bowiem dowiedzieliśmy w Kijowie, kilka rejsów Aerosvitu do Kijowa zostało wstrzymanych. Wszystko z powodu niepłacenia długów przez Aerosvit, którego właścicielem jest jeden z najbogatszych Ukrainców Kołomojski.

Tak więc Nowy Rok przywitaliśmy w Kijowie. Następnie zaś prawosławne Boże Narodzenie - 7 stycznia, z tutejszą rodziną Liudy.

Okres świąteczny już za nami  a ja ponownie siedzę w kijowskim mieszkaniu z mocnym postanowiem, że tak łatwo nie poddam się wszelkim przeciwnościom.

Ani tym związanych ze zdrowiem, a tym bardziej z pracą zawodową

Ponoć, co nas nie zabije to nas tylko wzmocni.

 

 

 

 

Kijów i nie tylko I Wiza I Praca I Mieszkania I Transport I Kolej I Ceny I Odessa I Symferopol I Donieck
Polityka i gospodarka I Nowa Europa Wschodnia  I  Ośrodek Studiów WschodnichWPHiI I Kolegium Europy Wschodniej

Turystyka i porady I Blog o Ukrainie  I  PoradyABC Ukrainy

Popularna prasa I Rzeczpospolita  I  KyivPostKommiersantKorespondent I Zahid

 Inne I  Galeria kolegi I Portal Marketera I