Transport w Kijowie:

Metro w Kijowie:

Podstawowy transport w Kijowie to metro. Dużo lepiej rozbudowane niż w Warszawie, niemniej nadal niewystarczające w stosunku do potrzeb ukrainskiej stolicy. Samo metro, które niedawno obchodziło 50 lecie, składa się z 3 linii i 54 stacji: 

  • Linia czerwona, uznawana za główną (Святошинско-Броварская) składa się z 18 stacji,
  • Linia niebieska (Куреневско-Красноармейская) składa się z 16 stacji,
  • Linia zielona (Сырецко-Печерская) składa się z 20 stacji.

W  2015 roku planowane jest oddanie 4 linii - (Подольско-Воскресенская), niemniej należy podchodzić do tego z dużą dozą rezerwy. Ponoć Metro na Troeschine (gdzie mieszkam) obiecywano już od 1995 roku, za każdym razem zmieniając plany. Podobnie może być i więc z tą linią.

Bilety na metro mają formę żetonów, które wrzucamy przed przejściem przez bramkę. Cena takiego żetonu to 2 UAH. I choć wydaje się to bardzo tanio (ok 80 groszy), to mieszkańcy Kijowa raczej narzekają. Przez wiele lat byli bowiem przyzwyczajeni do znacznego dotowania metra przez miasto i cen 50 kopiejek za żeton. Jakby nie patrzeć dla nich bilet, praktycznie z dnia na dzień, podrożał czterokrotnie.

Prócz tego są jeszcze bilety miesięczne oraz bilety na kilka przejazdów. Z racji jednak, że w Kijowie uczyniono dokładnie na odwrót, niż można by się spodziewać (bilet miesięczny kosztuje drożej niż łączne zakupy żetonów przez miesiąc)  - zbytnio się tymi biletami nie interesowałem.

Metro jest w większości przypadków czyste i zadbane - zawsze widoczni są też dyżurni ruchu i obsługa. Nierzadkim widokiem są patrole milicji.

Do ciekawostek należy jeszcze zaliczyć stację - Arsenalna. Uznawana za najgłębszą stację metra na świecie znajduje się 102 metry pod powierzchnią ziemi!

Wjazd ruchomymi schodami naprawdę trwa sporo.

 Marszrutki:

Tiaa, to jest naprawdę ciekawe zjawisko. Codziennie z nich korzystam więc coś już mogę powiedzieć.

Najczęściej jest to busik koloru żółtego lub białego (Kijów), który ma około 20 miejsc siedzących i 25 stojących. Często spotykane marki to Isuzu, oraz Gazela. Jeden z modeli nazywa się dumnie "Bogdan". 

Marszrutki kursują dość często po wybranych trasach. Przeważnie koniec (początek) trasy jest ulokowany w pobliżu stacji metra. Na ile zdążyłem się dowiedzieć przedsiębiorstwa zarządzające busikami, mają prywatnych właścicieli, którzy zawierają "porozumienie" z departamentami odpowiedzialnymi za komunikację w danym mieście.

Właściciele zarabiają pieniądze na wybranych trasach, Wydział transportu jest zadowolony bo komunikacja działa i co najlepszę nie muszą  za bardzo za nią odpowiadać.

Zdawałoby się "Wilk syty i owca cała"...

Niemniej nie do końca.

Prawdą jest, iż poszczególne "korporacje" marszrutkowe, mają sporą siłę przetargową przy kontaktach z przedstawicielami miasta. Raz nawet, gdy miasto chciało podnieśc opłatę, zmówili się i zastrajkowali. W takich momentach, o ile nie mieszka się przy stacji metra, praktycznie nie ma możliwości by dojechać do domu. Wiadomo - miasto odpuściło.

Poza tym, cicho się mówi na temat tego że korporacje te działają czasami na styku prawa, wchodząc w konszachty z mafią lokalną.

Niemniej nie mnie to osądzać. Ja jestem tylko pasażerem, który chce dojechać z punktu A do punktu B.

Cena biletu w lokalnych marszrutkach Kijowa kształtuje sie 2 UAH do 3 UAH. Może rozpiętośc jest większa, niemniej ja się nigdy z innymi cenami nie spotkałem.

Niedawno, po raz pierwszy w życiu, otrzymałem bilet za przejazd marszrutką. Dotychczas, wchodząc do busika podawałem kierowcy lub współpasażerowi pieniądze i nie oczekując żadnego pokwitowania zajmowałem miejsce. W moim przypadku najczęściej stojące. Tym razem było inaczej, dlatego nie omieszkałem biletu zeskanować i nim się pochwalić web społeczności.

  

 No właśnie, zapomniałbym wspomnieć o najważniejszym fenomenie marszrutek. Nie zdziwcie się jeśli na początkowym przystanku zobaczycie do jednej marszrutki dwie kolejki. Jedna z nich jest "Для сидящих"  (dla siedzących),  druga  to tzw "Для стоящих" (dla stojących). Na czym to wszystko polega?.

Najpierw rusza kolejka dla siedzących. Ludzie wchodzą do busika, płacą kierowcy za bilet i zajmują miejsce. W zależności od typu busa jest to 21-25 miejsc. Gdy wszystkie miejsca są zajęte, rusza druga kolejka - dla stojących, która najpierw wchodzi przez przednie drzwi i płaci bezpośrednio kierowcy. Gdy przód się zapcha, kierowca otwiera tylne drzwi i ludzie dopychają się dwóch stron. Wtedy, osoby, które weszły tylnymi drzwiami podają pieniądze najbliższym pasażerom, by ci przekazali je dalej. Aż do kierowcy. Nie zdziwcie się więc, gdy ktoś wręcza wam pieniądze i mówi "передайте пожалуйста". Weźcie pieniądze i przekażcie kolejnej osobie. Podobnie jest z wydawaną resztą, tylko że kierunek ruchu jest odwrotny. Od kierowcy do pasażera. I co najlepsze, prawie zawsze wszystko odbywa się bez krętactwa.

Wyobrażacie sobie taki proces u nas?

Tramwaje:

Hm, rzadko korzystam z tego środka lokomocji. Z reguły nie mogę sobie na niego pozwolić, gdyż nie posiadam tyle wolnego czasu na zwykłą podróż. Stąd nie jest to mój ulubiony środek transportu.  Z drugiej strony muszę się przyznać, iż znam tylko wycinek linii znajdujących się na lewym brzegu. A tam, większość taboru to stare Tatry T3, które pamiętają lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Potwornie wolne i strasznie zdezelowane. Koszt biletu to 1,5 UAH. Zaś sam bilet można kupić u babushki, która chodzi po wagonie lub rzadziej u kierowcy.

Jednakże nie wszędzie jest tak źle. Na prawym brzegu kursują także szybkie tramwaje oparte na nowych modelach. Niektóre z nich są ponoć z XXI w. Nie jestem pewien, czy z i ten z poniższej fotki, nie należy do nowej serii.

Autobusy i trolejbusy:

Jest ich zdecydowanie mniej niż marszrutek, są też zdecydowanie mniej popularne. W wielu przypadkach wolne, a trolejbusy zaś awaryjne. Jeżeli już z nich korzystam, to jedynie w dni wolne i to najczęściej by podjechać do pobliskiego kina. Nie mogę więc być obiektywny w ich ocenie. Niemniej, proszę zajrzeć na stronę komunikacji autobusowej w Kijowie, obejrzeć zdjęcia autobusów i wszystko stanie się jasne - Kievbus  W wielu przypadkach jest to bowiem  jeżdzące muzeum, które może wzbudzać szybsze bicie serca jedynie u miłośników komunikacji miejskiej. U pozostałych będzie to najczęściej spore zdziwienie, że coś takiego jeszcze się porusza połączonę z rosnącą frustracją. Co najlepsze, niektóre autobusy zamieszczone w części "Историческая серия"  nadal są w wykorzystaniu. Mój szczególny zachwyt wzbudza КАвЭ- 3270 , który w kilku miastach jest jeszcze wykorzystywany. Oczywiście, jak widać na zdjęciach są również i nowe modele autobusów. W moim rejonie jednakże są dość rzadkie.

Kijów i nie tylko I Wiza I Praca I Mieszkania I Transport I Kolej I Ceny I Odessa I Symferopol I Donieck
Polityka i gospodarka I Nowa Europa Wschodnia  I  Ośrodek Studiów WschodnichWPHiI I Kolegium Europy Wschodniej

Turystyka i porady I Blog o Ukrainie  I  PoradyABC Ukrainy

Popularna prasa I Rzeczpospolita  I  KyivPostKommiersantKorespondent I Zahid

 Inne I  Galeria kolegi I Portal Marketera I